Kilka lat temu zaczynaliśmy jako freelancerzy, współpracując z dużą firmą z branży odzieży sportowej. Zobaczyliśmy od środka jak wygląda ten biznes i szczerze mówiąc, momentami włosy stawały nam dęba. Chaos, brak jakości, podejście do klienta dalekie od tego, w co sami wierzymy.
W pewnym momencie nasza współpraca musiała się zakończyć, ale pojawił się myśl - skoro oni mogą to robić.. to my możemy zrobić to lepiej
Postawiliśmy wszystko na jedną kartę. Za ostatnie oszczędności i pożyczone pieniądze kupiliśmy stare maszyny. Bez doświadczenia produkcyjnego, bez zaplecza - zaczęliśmy pracę.
Początki były trudne - to jak nie powiedzieć nic. Przez pierwsze lata to była prawdziwa katorga - błędy, poprawki, czasami kilka jedna po drugiej. Nieraz byliśmy o krok od spalenia warsztatu.
Koniec końców zawsze zagryzaliśmy zęby i próbowaliśmy jeszcze raz. i jeszcze raz.
I jeszcze raz....
Dzisiaj mamy grono klientów, którzy wracają do nas. I nie chodzi tylko o produkt, ale o nasze podejście.
Od początku działamy według zasady - nie zostawiamy klienta z problemem.
Zdarzały się wpadki, jak w każdej produkcji, ale my zawsze braliśmy za nie odpowiedzialność i bez wymówek doprowadzaliśmy sprawy do końca.
Dlatego też dzisiaj większość z naszych stałych klientów to po prostu już nasi znajomi.
Wcześniej produkowaliśmy dla dużych grup, kibiców, drużyn i federacji.
Dzisiaj idziemy o krok dalej i chcemy sprzedawać nasze ciuchy też pojedynczym sportowcom i zawodnikom.
Słuchamy każdej waszej opinii, bierzemy pod uwagę wszystkie wasze wskazówki, bo kto wie lepiej co sprawdza się na macie, jak nie WY.
Naszym celem jest być na maksa zadowolonymi z odzieży, którą puszczamy w świat, dlatego chcemy być coraz lepsi i dawać wam niepowtarzalną jakość odzieży, którą zabieracie na treningi!